Cła: amerykański wymiar sprawiedliwości zadaje „poważną porażkę” Donaldowi Trumpowi
Federalny sąd apelacyjny orzekł w piątek, że prezydent USA Donald Trump „nie miał uprawnień prawnych do nakładania taryf karnych na mocy ustawy o uprawnieniach nadzwyczajnych”, co „stanowi cios dla jego wysiłków zmierzających do przekształcenia światowego handlu na jego warunkach” – zauważa Newsweek .
Sąd większością siedmiu do czterech głosów orzekł, że Trump przekroczył swoje uprawnienia, powołując się na ustawę z 1977 r. „w celu ogłoszenia stanu wyjątkowego i nałożenia ceł importowych na praktycznie wszystkich partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych” – podał magazyn.
Sąd wstrzymał wykonanie wyroku do 14 października, dając administracji Trumpa czas na odwołanie się do Sądu Najwyższego. W związku z tym kwestionowane cła pozostaną w mocy co najmniej do tego dnia.
Zgodnie z ustawą z 1977 roku, Biały Dom wprowadził w ostatnich miesiącach dopłaty importowe, wynoszące od 10% do 50% w zależności od kraju. Stanowią one dodatek do ceł sektorowych na produkty takie jak samochody, aluminium i stal, które są nakładane na podstawie innych przepisów i jako takie nie są objęte piątkowym orzeczeniem.
Decyzja ta jest „poważnym niepowodzeniem dla polityki zagranicznej Republikanów, którzy wykorzystali te cła nie tylko do renegocjacji umów handlowych, ale także do wywierania presji na rządy zagraniczne, aby osiągały cele inne niż koniecznie gospodarcze” – komentuje El País .
„WSZYSTKIE CŁA WCIĄŻ OBOWIĄZUJĄ!” Donald Trump pospieszył z zamieszczeniem „długiej wiadomości” na swoich portalach społecznościowych, w której „oskarżył sąd apelacyjny o stronniczość polityczną” – donosi The Guardian .
„Jeśli pozwolimy tej decyzji pozostać, dosłownie zniszczymy Stany Zjednoczone” – kontynuował prezydent USA. „Zbliżając się do weekendu Święta Pracy [1 września], musimy wszyscy pamiętać, że cła to najlepsze narzędzie, które pomoże naszym pracownikom i wesprze firmy produkujące świetne produkty z etykietą »MADE IN AMERICA« ” . Potwierdził również, że odwoła się do Sądu Najwyższego, w którym większość mają konserwatyści.
Radio Canada podkreśla , że dla mieszkańca Białego Domu wysokie cła importowe mają wiele zalet: „odbudowa amerykańskiego przemysłu wytwórczego, umowy handlowe z warunkami ustalonymi przez Stany Zjednoczone oraz góry pieniędzy dla rządu federalnego” .
Ten ostatni punkt jest prawdziwym powodem do zmartwień dla administracji Trumpa, ponieważ gdyby Sąd Najwyższy potwierdził nielegalność ceł, otworzyłoby to drogę „do możliwego zwrotu miliardów dolarów w postaci ceł” przez Stany Zjednoczone – zauważa Politico .
Zwroty te byłyby „logistycznym koszmarem i prawdopodobnie wywołałyby falę skarg prawnych ze strony innych firm i grup branżowych domagających się zadośćuczynienia” – dodaje strona. Według Departamentu Skarbu „administracja Trumpa zebrała około 107 miliardów dolarów (92 miliardy euro) z tytułu ceł między lutym a lipcem tego roku”, a „spora część” tej kwoty odpowiada kwestionowanym dopłatom.
Sprawę wniosła do sądu „grupa amerykańskich firm, na czele z importerem wina VOS Selections, która argumentowała, że cła wyrządziły im szkodę” – donosił Financial Times . „Dołączyło do nich dwanaście stanów USA, na czele z Oregonem, argumentując, że cła zwiększą koszty zakupu niezbędnego sprzętu i materiałów dla organizacji finansowanych ze środków publicznych”.
„Ta decyzja sądu stanowi poważne zakłócenie masowego wprowadzania ceł przez Trumpa i doda nową, znaczącą dawkę niepewności do globalnego krajobrazu handlowego” – powiedział brytyjskiemu dziennikowi Eswar Prasad, profesor ekonomii na Uniwersytecie Cornella.
Courrier International